Zabawy z kolegami prototypem zachowań
Nieprawdą jest, że z dzieciństwa się wyrasta po ukończeniu jakiejś granicy wieku. Nieprawdą jest też, że mężczyźni to takie dorosłe dzieci. Każde pokolenie i osoba w każdym wieku może bowiem odkryć w sobie takiego małego urwisa, który kocha wszelkie gry i zabawy oraz ogólnie szeroko pojętą dziecięcą rozrywkę.
Zabawa na podwórku z rówieśnikami, przysłowiowe kopanie piłki, ganianie się bez celu i radosne spędzanie czasu jest bowiem z pewnością tym elementem dzieciństwa, którego nie chce się zapominać. Owo dzieciństwo znika jednak bezpowrotnie w chwili, gdy zabawki i przyjaciół zastępuję dziecku komputer i gry komputerowe.
Trudno jednocześnie oprzeć się wrażeniu, że taka sytuacja jest bardzo negatywna zarówno dla kontaktów dziecka z rówieśnikami jak i dla jego rozwoju psychoruchowego. Dziecko spędzające większość czasu przed komputerem nie rozwija się prawidłowo, zaniedbuje swoją naukę i proces kształcenia, co jest wyjątkowo tragiczne w najmłodszych latach życia. Nastolatek nie odczuje tego tak dotkliwie, dla niego największą psychologiczną porażką będzie strata przyjaciół i znajomych, zaniedbanie kontaktów towarzyskich.
Dlatego waśnie gry komputerowe uznawane są za czynnik niezwykle niekorzystny i aspołeczny, a do tego bardzo uzależniający i prowokujący do wpadania w nałogi. Śmiertelne nałogi, co trzeba przyznać, obserwując i śledząc światowe wiadomości. Takim przypadkom można było zapobiec, gdyby tylko w porę ustalić granicę i reguły korzystania z komputera i gdyby rodzice faktycznie zainteresowali się swoim dzieckiem. W wielu sytuacjach jednak rodzice zaniedbują swoją opiekę, przez co dzieci ulegają wpływowi, jakie mają na nie gry komputerowe. A te są coraz bardziej brutalne i wulgarne, co kłóci się z zasadami etyki konsumenckiej.
Niestety producenci nie chcą tego zmieniać, bo tego typu produkcje paradoksalnie przynoszą im największe zyski. Zysków nie ma zaś z wielu gier edukacyjnych i naukowych, uważanych za nudne i niepotrzebne na rynku i które są z niego już powoli wycofywane.