Czy rząd się ugnie przed ekologami?
Gdyby przyjrzeć się ostatnim miesiącom to zauważymy, iż różnego typu organizacje o charakterze ekologicznym starają się o prawo zatwierdzające wprowadzenie dofinansowania z budżetu państwa III Rzeczypospolitej Polskiej dla wszystkich rodzajów budów posiadających znamiona budów ekologicznych. Co to oznacza? To oznacza, iż na dodatkowe pieniądze mogłyby liczyć m.in. projekty domów szkieletowych. Jaki to będzie miało wpływ na kształt polskiej gospodarki? Jak to wpłynie na dalszy rozwój polskiego budownictwa? Właśnie o tym chciałbym wspomnieć w niniejszym artykule. Po pierwsze spójrzmy jak będzie się kształtował rynek nieruchomości dzięki wprowadzeniu tego typu rozwiązań. Stawianie domków o charakterze ekologicznym stanie się nagle bardzo opłacalne, bo nie dość, że tego typu budowle same w sobie są dość tanim rozwiązaniem, a bynajmniej tańszym w budowie, niż budowle murowane i cementowe, to na dodatek przy ich budowie będzie można liczyć na wydatną pomoc państwa. To trafi szczególnie do tych ludzi, których szczególnie mocno dotknął po kieszeni obecny światowy kryzys gospodarczy. A skoro do nich trafi to można się przy okazji spodziewać, że chętniej podejmą oni decyzję o zakupie takiego domku. To oczywiście przyczyni się do wzrostu obrotów finansowych w tym sektorze, a poprzez to także do wzrostu zatrudnienia. To bardzo dobre znaki. Ale na tym nie koniec. Bo niestety są także negatywne skutki wprowadzenia takich rozwiązań prawno-politycznych. Mianowicie dofinansowane projekty domów szkieletowych budzą pewne wątpliwości ekologów. Nie wszystkich ekologów, gdyż są środowiska ekologiczne sprzyjające tego typu działaniom, ale są także środowiska ekologiczne sceptycznie odnoszące się do tego typu rozwiązań. W czym rzecz? Co leży na sercu części ekologów? Przede wszystkim to, że domy szkieletowe są domami tworzonymi z drewna. Głównym budulcem przy takich domkach jest właśnie drewno. A skoro tak, to przy wzroście liczby inwestycji tego typu, czyli inwestycji drewnianych, wzrośnie jednocześnie sam popyt na drewno. A stąd już jest bliska droga do tego, aby uznać, że tego typu budowle wcale nie są ekologiczne, gdyż na ich postawienie, na ich wykonanie trzeba zużyć ogromne ilości drewna. A to przecież oznacza, że to drewno jakoś trzeba pozyskać. Z recyklingu raczej trudno, trzeba więc ciąć drzewa, wycinać lasy. A to już w smak ekologom być nie może. I jak widać – nie jest w smak. Dlatego też wielu ekologów broni dotychczasowego prawa budowlanego twierdząc, że Polska jest zielonym płucem Europy i że wspomnianego płuca trzeba ze wszystkich sił bronić. Dlatego też politycy ekologiczni, środowiska ekologiczne, starają się z całych sił o to, aby projekty domów szkieletowych były pominięte we wszelkiego typu dofinansowaniach z budżetu państwa. Zresztą dlaczego z podatków wszystkich ludzi mają być finansowane budowy tylko tych, których na jakąkolwiek budowę stać? Większość społeczeństwa nie stać na własny dom, więc niechętnie patrzy na finansowanie tej przyjemności innym obywatelom.