Karygodne zachowanie muzyków
Obecnie podział muzyki na szczegółowe, konkretne utwory jest nieco utrudniony, ze względu na brak między nimi oryginalności. Większość piosenek zwyczajnie się przenika, albo opartych jest na jednakowych motywach, co zmniejsza ich uniwersalizm.
Muzyka jest jednak o tyle ciekawa, że potrafi każdemu z utworów przyporządkować chociażby rodzaj wykonania – a więc czy jest to muzyka ludowa czy rozrywkowa, a może połączenie tych dwóch terminów. Dzięki temu słuchacz ma możliwość przynajmniej pobieżnego zrozumienia, czego tak właściwie słucha.
Bo wręcz pozorom to jednak nie o tekst, ale o melodię, rytmikę, dynamikę chodzi w muzyce, a tekst i taniec to jedynie elementy poboczne. Niestety niewiele współczesnych zespołów zdaje się to rozumieć, odgrywając na scenie niepotrzebne show, a zupełnie nie skupiając się na tym, czym tak naprawdę jest muzyczne wykonanie utworu. Sama zresztą jakość współczesnych piosenek pozostawia naprawdę wiele do życzenia, włączając już nie tylko sam tekst, ale tez muzykę właśnie.
Wydawać by się mogło, że świat muzyczny w dwudziestym pierwszym wieku stawia więcej na pieniądze niż na wykonanie i bardziej liczą się zyski niż zadowoleni fani. A fani zaczynają się już buntować – coraz częściej słyszy się o odwołanych koncertach z powodu braku chętnych czy zbyt dużej liczby niezakupionych biletów. I bynajmniej nie chodzi tu o koncerty nieznanych i małych zespołów, ale tych całkiem sporych i otoczonych niemałą sławą.
Muzyka jak widać okazuje się w tym wypadku bardzo brutalna – nie ma miejsca na szczycie na muzyków, wykonawców i wokalistów, którzy bardziej od jej piękna cenią sobie własne wypchane kieszenie. Niestety takie sytuacje są już na porządku dziennym i większość muzyków faktycznie ma tylko jeden cel – wzbogacić się przez ten krótki okres bycia na szczycie. Przy tym wzbogacaniu się jednak najwięcej tracą fani, którzy przez ten czas potrafili zakochać się w granej muzyce, a tu nagle im się ją odbiera, czego sprawcami są właśnie ubóstwiani przez nich muzycy.