Czy ściąganie filmów przez Internet jest etyczne?
Chcąc naświetlić problem posłużę się cytatem znalezionym na pewnej stronie internetowej.
„Jeszcze jeden problem. Często zdarza się, że do wypożyczalni przychodzą dzieci, które mówią o
filmach, które widziały na komputerze. Często narzekają, że film jest źle zrobiony bo tata musiał go
czytać ! Czy nasze dzieci będą szczęśliwsze bo mają kolekcję filmów na divx-ie ? Czy nie powinno im wystarczyć pójście raz na jakiś czas do kina ?
Dlaczego uczymy dzieci nieuczciwości od najmniejszych lat !?
Dlaczego kilkunastoletnia młodzież wypowiada się na temat filmów takich jak „NIEODWRACALNE” ? /film, do którego ja musiałem dojrzeć przez kilka miesięcy, zanim odważyłem się go obejrzeć /. Czy dostęp do tego rodzaju filmów nie zniekształcić psychiki naszych dzieci ? Czy nie powinniśmy ich przed tym chronić ? Trzeba kontrolować co one ściągają z internetu, co oglądają. Jednocześnie trzeba wpajać im szacunek do czyjejś pracy i własności, również tej niematerialnej. Tak myślę.”
Obraz bardzo sugestywny, ale jakże trafny. Filmy rmvb przeznaczone w znacznej mierze do oglądania przez osoby dorosłe, znajdują odbiorców wśród młodzieży, a niekiedy wręcz dzieci. Horrory, thrillery, filmy dla osób powyżej 18 roku życia- niestety każdy ma do nich dostęp. O ile telewizja ustanawia przedziały czasowe, w których jest dozwolone wyświetlanie podobnych filmów, o tyle filmy rmvb i Internet nie wyznają żadnych reguł. Oczywiście istnieją programy filtrujące, które prześwietlają zawartość stron internetowych, ale jest ich stosunkowo niewiele i muszą być monitowane przez rodziców, którzy niestety też nie mają wiele czasu. Zresztą, jeśli dziecko jest sprytne to i tak ominie owe zabezpieczenia. Czy nie lepiej jest działać prewencyjnie i nie dopuścić do rozprzestrzeniania się niegodnych treści, niż płakać później nad rozlanym mlekiem?